6 stycznia 2018

Zamknięcie


Kochani – wszyscy byli i do niedawna obecni – autorzy.

Nadszedł już czas, aby podsumować cztery ostatnie miesiące funkcjonowania odświeżonego Vrije Amsterdam… i nie tylko, ponieważ VA żyło i funkcjonowało (pod inną nazwą, z różną intensywnością oraz na dwóch platformach) na przestrzeni ośmiu lat. Trudno więc zatem zebrać i wymienić wszystkie te najważniejsze wydarzenia, najistotniejsze zmiany, inspiracje oraz chwile, które wpłynęły na wyjątkowość tego bloga. Niemniej jednak, naszym zdaniem, największe podziękowania za wszystkie te lata należą się przede wszystkim Wam, autorom. To Wy tchnęliście życie w ponad setkę nietuzinkowych, barwnych i wspaniałych postaci, jakie przewinęły się przez Amsterdam. To Wy pozostawiliście tu prawdopodobnie tysiące komentarzy i wiele, wiele niezliczonych postów, w których rozwijaliście historie Waszych postaci. Pomogliście nam uczynić VA miejscem niezwykłym, doradzaliście, wspieraliście oraz motywowaliście do nieustannego rozwijania się. 

Niestety, trudno zaprzeczyć, że w ostatnim czasie blog nie działał tak prężnie (a nawet stabilnie) jak jeszcze trzy lub dwa lata temu. Vrije Amsterdam przechodziło zarówno przez te dobre jak i gorsze chwile, aczkolwiek minione półtora roku koncentrowało się głównie na powolnym spadku aktywności oraz zainteresowania ze strony autorów. Przeprowadzony w minione wakacje remont przyniósł pozytywny, jednak krótkotrwały efekt. Po ponownym otwarciu blog cieszył się dobrym zainteresowaniem, jednak zaledwie po dwóch miesiącach właściwie wrócił do swojego poprzedniego stanu. Już od jakiegoś czasu zastanawiałyśmy się co jeszcze możemy zrobić, aby zachęcić Was do pisania, a przede wszystkim sprawić, aby nowi autorzy chcieli do nas dołączyć i zostać z nami na dłużej. Jeszcze przed świętami, gdy składaliśmy Wam życzenia szczęścia i pomyślności w Nowym Roku, liczyłyśmy że od stycznia blog odrobinę odżyje. Niemniej jednak, zakończona zaledwie wczoraj lista obecności pokazała nam, że chyba nadszedł już czas, aby ostatecznie pożegnać się z Wami i zamknąć Vrije Amsterdam.

Dla Administracji nie była to – i szczerze mówiąc, nadal nie jest – łatwa decyzja. Rezygnowanie z VA jest dla nas trudne i nie będziemy ukrywać, że do końca miałyśmy nadzieję, że przeprowadzona cztery miesiące temu reaktywacja tchnie w nas wszystkich nowe siły i pokłady weny. Nie chcemy jednak na siłę trzymać VA przy jego wirtualnym, słabnącym życiu, zwłaszcza że sami doskonale widzicie (i widzieliście) jak do tej pory działał nasz blog. Być może Amsterdam nie jest już tak atrakcyjnym miejscem jak dawniej, trudno nam powiedzieć… ale chyba nie chcemy głębiej się nad tym zastanawiać, roztrząsając kwestie na które i tak nie mamy już wpływu. Pragnąc zachować o tym miejscu wyłącznie dobre, jak nie bardzo dobre wspomnienia, składamy Wam najserdeczniejsze podziękowania za wszystkie te lata przyjaźni i współpracy. Dziękujemy Wam za Waszą obecność, za to że byliście, odchodziliście i zawsze wracaliście, za niezapomniane historie, za pomysły i inspiracje, za doświadczenia związane z pisaniem oraz rozwojem naszego warsztatu, za rodzinną atmosferę, z której Vrije Amsterdam słynęło, i z której do końca wszyscy autorzy mają prawo być dumni. Mamy nadzieję – ba, właściwie to jesteśmy pewne – że spotkamy się jeszcze na innych blogach, że to jeszcze nie koniec naszego wspólnego pisania.

Amsterdam jednak zasłużył na spokojną, blogową emeryturę. 
Także kochane Vrije Amsterdam, kochani autorzy, dziękujemy Wam z całego serca, za wszystkie te lata, za wszystko co wnieśliście dla nas i dla naszego bloga.

Od dnia dzisiejszego, tj. od 6 stycznia 2018 roku, Vrije Amsterdam zostaje zamknięte. Przez następny miesiąc wszyscy autorzy będą mieli szansę, jeśli mają taką ochotę, skopiować swoje karty postaci, powiązania oraz posty fabularne, zanim Administracja ostatecznie zamknie bloga do wglądu publicznego.