2 listopada 2015

Zapamiętani

... czyli znajomości te dobre i te złe

Colin Smith
znajomy -> przyjaciel -> ukochany?
Poznali się całkiem przypadkiem. Nic nie znaczące spotkanie jedno, drugie i... w końcu zaczęły coś znaczyć. Alexis sama nie wiedziała, kiedy pozwoliła mu kruszyć swoje maski, kiedy dopuściła go do delikatnych wspomnień, kiedy stał się kimś ważnym. Dzięki niemu przestała tak wrogo patrzeć na ludzi, nie szukała spisku na każdym zakręcie. Może to intuicja albo zrządzenie losu popchnęło ją do jego ramion. Nie przestraszyła się skomplikowanej przeszłości, bo sama nie posiadała lepszej. Po prostu postanowiła żyć dniem dzisiejszym i z uśmiechem patrzeć w przyszłość, mając u boku kogoś wartościowego. Zauroczona była nim od momentu ujrzenia go na scenie - w żywiole, który go porywał. Uświadomiła to sobie znacznie później. Jedno, co jest pewne, to, że jest najbliższą jej osobą tutaj, w Amsterdamie. W pakiecie ze Smithem otrzymała możliwość poznania przeuroczej dziewczynki imieniem Jin, która jest jej równie bliska. Skradła jej skamieniałe serce szybciej niż brat.


Choi Jaejong
przyjaciel -> ukochany->dupek -> najgorsza pomyłka

Znali się od zawsze i od zawsze byli nierozłączni. Wszyscy nawet oni sami wiedzieli, że skończą jako para. Areum marzyła kiedyś, że zostanie jego żoną. Cały plan był piękny, ale rozsypał się na drobne kawałeczki. Zdradził ją. Najgorsza kanalia świata. Zdradził z najlepsza przyjaciółką, tego się po prostu nie da wybaczyć. Mimo że kiedyś byli blisko, Woo ma wrażenie, że nigdy go tak naprawdę nie poznała i teraz nie miałaby na to ochoty. Zerwała z nim wszelkie kontakty.


Park Ji-hyo
koleżanka -> przyjaciółka -> niemal siostra-> znienawidzona istota
Poznały się jeszcze w szkole średniej i od razu znalazły wspólny język. We dwie były najbardziej popularnymi dziewczynami. Każdy  chciał się z nimi przyjaźnić, ale one uważnie dobierały sobie towarzystwo. Skromne, lecz zgrane grono. Tak myślała o tym Woo. Jak bardzo była ślepa, że nie widziała, jak Ji-hyo puszcza ukradkowe uśmiechy do jej ukochanego? A może widziała to, ale wolała ignorować? Po feralnym dniu nie zamieniła z nią ani słowa. Dla niej była kimś, z kim nie warto nawet oddychać tym samym powietrzem.


Erwin Boer
wkurzający szef-> wymagający-> szalony szef-> jednak nie taki zły
Gdy zaczęła pracę, pan Boer był jej największym koszmarem. Nie nadążała za tym, co mówił, a gdy prosiła o powtórzenie, gromił ją wzrokiem. Alexis się nie poddała i z czasem zyskała uznanie u Erwina. Teraz nie postrzega go jako potwora raczej znajomego, z szalonymi pomysłami. Mimo wszystko ich relacja zaczyna się i kończy w pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz